Na koniec chciałbym dodać, że już od jakiegoś czasu zastanawiam się, co amerykanie mają do klaunów. Dlaczego tak panicznie się ich boją? Co trzecia postać w filmach w jakiś sposób boi się klaunów, głównym wrogiem Batmana jest klaun, ostatnio we Flashu mieliśmy "klaunopodobnego" Trickstera, a teraz w Supergirl dostaliśmy "toymana". To jest naprawdę dziwne...
środa, 20 stycznia 2016
SZYBKA NOTKA #41 - Supergirl 1x10
Odcinek zaczął się trochę śmiesznie, od starego człowieka uciekającego z więzienia przy pomocy joja. Jednak później zrobiło się trochę poważniej. Do siedziby Catco wparowało FBI, szukając syna wyżej wymienionego człowieka. I jak to można było się domyślić chwilę wcześniej, gdy Winn po zobaczeniu wiadomości w telewizorze szybko wstał i go wyłączył, że to on jest rzeczonym synem. I zaczęło się "typowe" polowanie na zbiega - osoba powiązana z uciekinierem chowa informacje, ale potem je wyjawia, następnie jest nieudana pułapka, itd. Ostatecznie Supergirl musiała powstrzymać zamach bombowy "cudowną" ścianą z lodu. Cudowną, bo przecież to chyba tak nie działa... Ale to nie o realizm chodzi w serialach o superbohaterach. Mimo wszystko odcinek był bardzo ciekawy, a oprócz tej głównej historii, zobaczyliśmy Martian Manhuntera w akcji oraz jego spotkanie z śpiącą osobą, która najprawdopodobniej okaże się być "Bizarro Supergirl".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz