Flash wrócił!
I nie tylko on. Ale o tym na końcu. Najpierw o Żółwiu. Mieliśmy Kapitana Colda, Reverse-Flasha, Deathbolta, Weather Wizarda i wielu innych wrogów Flasha. Teraz pora na kolejną świetną ksywkę - Żółw... Ale okazał się on godnym przeciwnikiem dla Barry'ego. Ale jak każdy inny skończył pokonany. Niestety pokonany został też związek Barry'ego i Patty. Dostaliśmy też nowiny, że Jay Garrick jest na coś chory, a jedynym sposobem na odzyskanie zdrowia jest odzyskanie jego mocy, a jedynym sposobem na odzyskanie jego mocy jest złapanie Zooma. Czyli teoretycznie nic się nie zmieniło.
Ogólnie muszę stwierdzić, że Flash cały czas trzyma swój poziom, jest ciekawie, zobaczymy co zrobi Arrow podczas swojego powrotu, czy odkupi się w naszych oczach po tym co zrobił na końcu pierwszej połowy czwartego sezonu.
A na koniec dodam, dla tych osób co wiedzą, kim w komiksach jest Wally West - zauważyliście, jak szybkim refleksem wykazał się podczas wyścigu? :D
Jeszcze miałem dodać kto wrócił. Reverse Flash. Jednak chciałbym wywnioskować co się stało i co się stanie. Pierwszy Reverse Flash był wrogiem Flasha z przyszłości, który chciał go pokonać i zabił jego matkę. Jednak ten Reverse Flash nim nie jest. Więc zapewne z Ziemi-2. A na Ziemi-2 jest inny Flash. Który teoretycznie może zostać na Ziemi-1, więc nie będzie go w przyszłości Ziemi-2. Czyli nie zrobi sobie wroga w Reverse Flashu. Czyli Reverse Flash-2, który się pojawił, może okazać się zdezorientowanym, lecz dobrym, superszybkim metaczłowiekiem. Tylko co zrobi Barry? Na pewno poczuje się jeszcze dziwniej, gdy zobaczy równocześnie i Harrisona Wellsa-2 i Eobarda Thawne'a-2. Trochę się obawiam, że ten sezon za bardzo czerpie pomysły z pierwszego. Mamy już Harrisona Wellsa starającego się przyspieszyć Flasha dla własnych celów, a teraz mamy jeszcze Reverse Flasha... Poczekamy, zobaczymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz