Na początku chciałbym wspomnieć, że niedawno miałem pewną myśl. Wprowadzono tajemniczą placówkę badawczą Indian Hill. I wszyscy się zastanawiali co to jest. Nie wiadomo. Ale można by połączyć fakty i wywnioskować, że ta placówka będzie miejscem, w którym zadebiutuje jeden z najnowszych członków obsady serialu - B.D. Wong, w roli Hugo Strange'a. Jednak po sprawdzeniu w internecie można się dowiedzieć, że Hugo Strange najprawdopodobniej zadebiutuje jako członek personelu. Arkham Asylum. Co jednak jeszcze nie wyklucza, że będzie jakoś związany z Indian Hill.
A co się działo w najnowszym odcinku? Przez prawie cały czas fabuła była osadzona w trzech kluczowych punktach. James Gordon, razem ze swoim kapitanem, technikiem i zwykłym policjantem bronili się w apartamencie Theo Galavana przed kolejnymi falami morderców.
Równocześnie Ed Nygma próbował przekonać Pingwina, by ten jednak nie opuszczał Gotham, zrozumiał, że teraz, bez matki jest silniejszy, bo nie ma już słabości i by nauczył go jak mordować. Jestem ciekaw, i to bardzo, jak wyewoluuje ta nowo powstała przyjaźń.
Trzecim punktem jest siedziba rodu Wayne'ów, z której Bruce próbował się wyślizgnąć, by spotkać się z Silver St. Cloud. Ostatecznie powstrzymała go Selina, twierdząc, że ma dowód na to, że Silver jest "złem wcielonym".
Pod koniec odcinka Gordon znalazł w ścianie habit, a potem udał się walczyć z kanibalem zwanym Eduardo Flamingo. I pokonał go w walce, ale nie dał się swojej mrocznej stronie i nie zabił go, co niestety spowodowało śmierć młodej policjantki.
A wracając do tego habitu, to Gotham chyba wkrótce przekona się jak straszny może być habit, z racji, że na sam koniec odcinka do portu przybyła armia ninja-mnichów. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, dowodzić będzie nimi Azrael.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz