środa, 21 października 2015

SZYBKA NOTKA #15 - Gotham 2x05

W końcu wiadomo co jest celem Theo Galavana. Zemsta. Na dziedzicu rodu Wayne'ów. Wielka zemsta za pomocą wielkich wojowników, którzy już nadchodzą do miasta? A kto będzie im przewodził? Prawdopodobnie Azrael. Postać ta pojawiła się w serii gier Batman: Arkham.
A poza tym mrocznym flashbackiem, to odcinek był całkiem zabawny. Najpierw podczas napadu policji na magazyn pieniędzy Pingwina, ktoś strzelił w policjantów z rakietnicy, co trochę zdziwiło nowego kapitana GCPD. Potem, Gordon próbując powstrzymać jednego z członków grupy podpalaczy z Gotham, trafił w ukradziony przez niego ładunek wybuchowy, co oczywiście zaowocowało rozsadzeniem tego podpalacza. To znowu bardzo zdziwiło nowego kapitna GCPD. Ten odcinek wprowadził nowego złoczyńcę - Firefly'a. Firefly ma jeden z "najwierniejszych komiksowo" strojów w całym serialu. Jednak postać odbiega trochę od swojego oryginału - zmieniono płeć postaci. W międzyczasie była jeszcze podwójna randka, na której E. Nygma zachowywał się "dziwnie normalnie", co bardzo zdziwiło - tym razem - Gordona.
W tym odcinku mogliśmy już zobaczyć, jak kapitan Nathaniel Barnes rozpoczął atak na Pingwina. Najpierw zaatakował jego magazyn, w którym liczone były pieniądze, a potem zaatakował "supermarket z nielegalną bronią", w którym zaopatrzenie kupowało większość kryminalistów z Gotham. Równocześnie, Pingwin starał się uwolnić swoją matkę z rąk Galavana, jednak bez skutku. Więc obrał nową taktykę. Odciął swojemu "przyjacielowi", Butchowi, rękę i wysłał go jako "tajnego agenta" do Theo Galavana.
Pojawiła się też znowu Selina, ale tylko po to, żeby połączyć dwa wątki fabularne. Poza tym, nadal pozostaje w tle historii opowiadanej w tym serialu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz